Siedzisz przed szafą i wiesz, że coś trzeba z nią zrobić. Drzwi się nie domykają, półki uginają się od ubrań, a mimo to rano znowu nie masz się w co ubrać. Masz ochotę po prostu zamknąć drzwi i udawać, że problem nie istnieje. Znam to dobrze. Porządki w szafie potrafią przytłoczyć. Bo to nie tylko ubrania. To wspomnienia, emocje, dawne rozmiary i obietnice, które sobie kiedyś złożyłaś: „jeszcze to założę”, „przyda się”, „szkoda wyrzucić”. A potem przychodzi moment, kiedy czujesz, że masz dość chaosu i chcesz poczuć lekkość. I właśnie wtedy pojawia się pytanie: jak zmotywować się do porządków w szafie, gdy kompletnie nie masz na to siły? Pokażę ci, że nie potrzebujesz idealnego nastroju ani wolnego weekendu, żeby ruszyć z miejsca. Wystarczy mały krok.

Dlaczego trudno się zmotywować do porządków w szafie?
Zacznijmy od tego, że to normalne. Nie jesteś leniwa ani niezorganizowana – porządki w szafie to proces, który często bywa trudniejszy niż się wydaje. To nie tylko przegląd ubrań, ale też emocjonalna podróż, bo każda rzecz może przywoływać wspomnienia, dawne rozmiary czy obietnice typu „jeszcze to założę” albo „przyda się kiedyś”.
Czasem brak ci czasu, bo po pracy i obowiązkach domowych nie masz już energii na nic więcej. Czasem perfekcjonizm nie pozwala ci zacząć, bo chcesz zrobić wszystko idealnie i czekasz na „idealny moment”. A czasem po prostu nie chcesz konfrontować się z ubraniami, które przypominają ci o dawnych etapach życia lub niepasujące ci już rzeczy – i w tym tkwi pułapka, która blokuje motywację do sprzątania szafy.
I wiesz co? To wszystko jest w porządku. Naprawdę. Nie musisz mieć energii ani doskonałego planu, żeby zacząć. Wystarczy, że zrobisz jeden mały krok do uporządkowania szafy, np. przegląd jednej półki lub szuflady. Takie drobne działania, które na początku wydają się niewielkie, potrafią rozpalić prawdziwą chęć do dalszych porządków i pomóc w odzyskaniu kontroli nad swoją przestrzenią.

Perfekcjonizm – kiedy chęć idealnego porządku blokuje działanie
Od dłuższego czasu czułam brak motywacji do działania i robienia tego, co naprawdę ważne. Perfekcjonizm w porządkach w szafie często potrafił mnie sparaliżować – towarzyszyły mi poczucie winy, krytyczne myśli na swój temat, napięcie i lęk. Często zdarzało się, że miałam albo całkowity bałagan w szafie, albo perfekcyjny porządek – i oba stany były dla mnie wyzwaniem.
Dopiero z czasem zrozumiałam, że porządki w szafie nie definiują mojej wartości i brak porządku nie jest moim moralnym upadkiem. Pomagają mi małe kroki, ustawienie sobie czasu na konkretny fragment szafy i inspiracja tym, jak inni sprzątają w social mediach. Dzięki temu udało mi się przełamać blokadę perfekcjonizmu i zobaczyć, że nawet drobne działania dają satysfakcję.
Teraz wiem, że zmotywowanie się do porządków w szafie nie wymaga perfekcji. Małe kroki, konsekwencja i zmiana podejścia do własnych oczekiwań wystarczą, by odzyskać spokój, lekkość i prawdziwą radość ubierania.
I jeszcze jedno – jeśli poczujesz, że znów ogarnia Cię presja perfekcji, zatrzymaj się na chwilę i weź kilka głębokich oddechów. Przypomnij sobie, że każdy krok w kierunku porządku, nawet najmniejszy, jest wart uznania. Nie musisz być idealna. Wystarczy, że jesteś obecna, świadoma i działasz w zgodzie ze sobą. To właśnie w tym tkwi prawdziwa lekkość i spokój – nie w perfekcji, ale w byciu tu i teraz.

Jak znaleźć w sobie chęć do działania i zmotywować się do porządków w szafie?
Zmień podejście – to nie kara, tylko prezent dla siebie
Nie traktuj porządków jak przykrego obowiązku. Zrób z nich coś, co robisz dla siebie – nie dla domu, nie dla porządku, ale po to, żeby rano mieć spokój.
Uporządkowana szafa to mniej stresu, mniej decyzji i więcej radości z ubierania. To prezent, który możesz sobie podarować.
Zacznij od najmniejszego możliwego kroku
Nie musisz robić wszystkiego naraz. Wybierz jedną szufladę, jedną półkę albo kategorię ubrań, np. tylko t-shirty.
Ustaw minutnik na 15 minut i zobacz, co zdążysz zrobić.
Czasem właśnie ten pierwszy, najmniejszy krok uruchamia lawinę zmian. Zrobisz trochę, poczujesz satysfakcję i będziesz chciała kontynuować.
Stwórz nastrój – muzyka, kawa, świeca i motywacja do porządków w szafie
Porządki w szafie mogą stać się przyjemnością, jeśli stworzysz odpowiedni nastrój. Włącz ulubioną muzykę, zaparz kawę, zapal świecę – niech sprzątanie stanie się rytuałem, a nie obowiązkiem. Taki moment pomaga w zmotywowaniu się do porządków w szafie i sprawia, że chętniej wracasz do kolejnych kroków.
Połącz porządki z celem, który ma dla ciebie sens
Zastanów się, dlaczego chcesz zrobić porządki.
Może chcesz szybciej wybierać ubrania rano?
Może marzysz o szafie kapsułowej, w której wszystko do siebie pasuje?
A może po prostu chcesz poczuć lekkość i odzyskać kontrolę nad przestrzenią?
Kiedy wiesz, po co to robisz, łatwiej ci się zmotywować.
Co pomaga, gdy utkniesz w połowie sprzątania i motywacja do porządków w szafie spada?
Każdy ma taki moment – zrobiłaś część pracy, a potem brakuje ci sił i ochoty, żeby kontynuować. Wtedy pamiętaj: to normalne i nie oznacza porażki. Zrób przerwę, napij się wody, wyjdź na krótki spacer. Możesz też poprosić przyjaciółkę o wsparcie lub włączyć inspirujący podcast.
Jak utrzymać motywację na dłużej?
Rób zdjęcia przed i po
To działa lepiej niż myślisz. Zrób zdjęcie swojej szafy przed porządkami i drugie po.
Kiedy zobaczysz różnicę, poczujesz dumę i satysfakcję. To twoja motywacja na przyszłość.
Nie wracaj do starych nawyków zakupowych
Porządki to nie tylko wyrzucanie rzeczy, ale też nauka kupowania mniej. Zanim coś kupisz, zadaj sobie pytanie: czy naprawdę tego potrzebuję? Czasem ubranie, które nie trafiło do twojej szafy, to też wygrana. W tym temacie mam cały artykuł na blogu, w którym pokazuję jak kupować mniej i bardziej świadomie – warto do niego zajrzeć, jeśli chcesz wprowadzić zmiany na stałe.
Pielęgnuj porządek – małe przeglądy raz w sezonie
Nie czekaj, aż szafa znowu pęknie w szwach. Raz na sezon zrób szybki przegląd – zobacz, co się sprawdza, a co tylko zajmuje miejsce. To doskonała okazja, żeby przypomnieć sobie zasady porządków w szafie, które omawiam w moim artykule o sezonowym podsumowaniu szafy.
Dzięki takim małym, regularnym działaniom utrzymanie porządku stanie się nawykiem, a nie corocznym wyzwaniem. Porządki przestaną być przykrym obowiązkiem i staną się częścią twojej rutyny, dając spokój i radość z ubierania każdego dnia.

Kiedy porządki w szafie zmieniają coś więcej niż wygląd półek
Z czasem odkryjesz, że porządki w szafie to nie tylko sprzątanie ubrań. To też sposób, by uporządkować myśli, odpuścić rzeczy, które już ci nie służą, i zrobić miejsce na to, co naprawdę ważne – nowe ubrania, nowe pomysły, nową energię. Ja sama zawsze czuję lekkość i spokój, kiedy moja szafa przestaje krzyczeć chaosem i staje się przestrzenią, w której wszystko ma swoje miejsce.
Bo kiedy twoja przestrzeń staje się spokojniejsza, ty też czujesz się spokojniej. Porządki w szafie działają na mnie jak mała terapia – jeden rzut oka na uporządkowane półki, a od razu czuję mniej stresu i więcej gotowości do działania. To właśnie wtedy pojawia się radość ubierania – ta lekkość, gdy rano otwierasz szafę i widzisz tylko rzeczy, które naprawdę lubisz i nosisz z przyjemnością.
Nie czekaj na idealny moment, bo on może nigdy nie nadejść. Zrób pierwszy mały krok dziś – nawet jeśli to tylko przejrzenie jednej półki, jednej szuflady czy posegregowanie butów. Z każdym kolejnym ruchem przychodzi więcej energii i chęci, a małe działania kumulują się w dużą zmianę.
Pamiętaj: porządki w szafie to nie kara, ani obowiązek. To sposób, by dać sobie trochę spokoju, odzyskać przestrzeń w szafie i w głowie, a przede wszystkim – żeby codziennie cieszyć się tym, co masz i jak się ubierasz.
Jeśli chcesz wiedzieć, jak zmotywować się do porządków w szafie i stworzyć przestrzeń, która naprawdę Ci służy – obserwuj mnie na Instagramie. Razem odnajdziemy Twoją radość ubierania i lekkość w szafie!
Dodaj komentarz